Wolontariat misyjny
Odwiedziny
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >> |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Strona 1 z 16 | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Azja, największy kontynent na Ziemi ( 44.7 mln. kwadratowych), jest ponad cztery razy większa od Europy. Na jej terytorium znajdują się jednak tylko 43 państwa oraz kilka obszarów nie cieszących się międzynarodowym uznaniem jako niepodległe państwa ( np. Tajwan ,Zachodni Brzeg i Strefa Gazy). Zwykle kraje tego rozległego kontynentu grupuje się następująco: Azja Zachodnia ( 19 państw lub terytoriów administracyjnych), Azja Południowa (8), Azja Południowo-Wschodnia (11), Azja Wschodnia (8), w tym Hongkong, Macao i Tajwan), Azja Północna (azjatycka część Rosji), Azja Centralna ( 5 państw). Warto zwrócić uwagę na jednostki administracyjne Kościoła katolickiego w państwach kaukaskich (Armenia, Azerbejdżan ,Gruzja) zaliczane są do Europy a Cypr łączy się z Palestyną.
Ten rozległy kontynent zamieszkuje niemal 4 mld. ludzi (2006), czyli nieco połowa ludności Ziemi, ale w przeliczeniu na kilometr kwadratowy przypada średnio tylko 89 mieszkańców. Taka średnia dla Polski wynosi 122 osoby.
Religie wyznawane w Azji
W posynodalnej adhortacji apostolskiej Ecclesia in Asia (Kościół w Azji) Jan Paweł II napisał:” Azja jest także kolebką głównych religii światowych: judaizmu, chrześcijaństwa, islamu i hinduizmu. Stanowi miejsce narodzin wielu innych tradycji duchowych takich jak: buddyzm, taoizm, konfuncjonizm, zoroastrianizm, jainizm, sikhizm i szintoizm. Miliony osób wyznaje również religie tradycyjne lub plemienne różniące się stopniem struktur rytualnych i formalnego nauczania. Ta tradycja sprawia, że żadna z nich nie cieszy się zdecydowana większością w skali całego kontynentu. Jednakże wielu krajach Azji niektóre z tych religii wyznaje większość mieszkańców.
Chrześcijaństwo ma swoje kolebkę w Azji, ale mimo to nadal jest niewielką mniejszością . Liczba chrześcijan wynosi ok. 321.8 mln (8.5 % w 200 r.), lecz stanowią oni większość mieszkańców tylko w 7 krajach ( Cypr, Timor Wschodni, Filipiny, Armenia, Gruzja, Liban oraz azjatycka część Rosji), w 8 dalszych krajach chrześcijanie stanowią znaczącą mniejszość od 10 do 41% ( np. Korea Południowa, Wietnam), natomiast w 35 następnych niekiedy znacznie poniżej 10 %. Jednakże wyznawcy Chrystusa w Azji są bardziej podzieleni niż na innych kontynentach.
Na pierwszym miejscu znajdują się wierni zaliczani do tzw. niezależnych wspólnot kościelnych, które najczęściej powstały przez odłączenie się od różnych wspólnot protestanckich i posiadają obecnie własne, miejscowe struktury administracyjne. Mimo, że liczą łącznie około 155mln. (4.2%) to jednak w żadnym kraju nie stanowią większości. Są najliczniejszą grupa chrześcijan w 14 krajach ( w tym przede wszystkim w Chinach, Indiach i Japonii), a w 10 dalszych stanowią drugą, znaczącą liczebnie grupę ( m.in. na Filipinach, w Indonezji i w azjatyckiej części Rosji).
Do Kościoła Katolickiego przynależy ok. 110,5 mln ( 3%) wiernych. Katolicy stanowią większość w 2 krajach ( Timor Wschodni i Filipiny) a ponadto w Libanie stanowią najliczniejszą grupę wyznaniową. W 9 dalszych krajach katolicy są najliczniejszą mniejszością chrześcijańską spośród ludności tubylczej ( m.in. w Wietnamie, Sri Lance, Singapurze, Izraelu) lub wśród sezonowych robotników ( np. w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Omanie).
Protestanci zajmują trzecie miejsce, gdyż jako grupa liczą prawie 50 mln. ( 1.4%) wiernych. W żadnym kraju nie stanowią większości, ale są najliczniejszą grupą chrześcijan w 6 , w tym m.in. w Korei Południowej, Indonezji, Myanmar (Birma), Pakistanie. W dalszych 12 krajach znajdują się na drugim miejscu wśród wyznań chrześcijańskich.
Liczba wiernych kościołów prawosławnych wynosi ok. 14 mln. (0.4%) .Prawosławni stanowią większość w 4 krajach ( Cypr, Armenia, Gruzja, Rosja Azjatycka), a także są najliczniejszą grupą wśród chrześcijan w 11 krajach ( m.in. w Kazachstanie, Azerbejdżanie, Syrii). Ponadto stanowią drugą, ale znaczącą liczebnie mniejszość w Libanie i Palestynie. Jeszcze mniej liczni są prawosławni w Iraku i Indiach ,ale mogą się pochlubić wielowiekową historią obecności i działalności w tych krajach. Na kolejnym miejscu znajdują się tzw. chrześcijanie marginalni, którzy uznają za źródło objawienia oprócz Pisma Świętego także inne swoje źródła oraz odrzucają naukę o Trójcy Świętej i niektóre dogmaty chrystologiczne .ich liczba wynosi ok. 2.5 mln.; najliczniejsi są w 3 krajach ( Korea Południowa, Cypr, Japonia).
Anglikanie, którzy liczą oko. 0.7 mln. wiernych w Azji są znaczącą grupą wśród chrześcijan tylko w następujących krajach: Singapur, Malezja i Cypr.
Islam, który pojawił się na terenie Azji Zachodniej na początku VII wieku zajmuje dzisiaj Pierwsze miejsce wśród religii niechrześcijańskich. Muzułmanów jest w Azji ok. 833 mln. ( 22.5 % w 2000 r.). Stanowią oni większość mieszkańców w 24 krajach Azjo Zachodniej, Centralnej ,Południowej i Południowo –Wschodniej. Ponadto muzułmanie są drugą najliczniejszą grupą religijną w 4 krajach: Malezji, Kazachstanie, Libanie, Indiach. Islam prawie nie posiada rodzimych wyznawców tylko w kilku krajach Azji Wschodniej: Japonia, Korea, Chiny, Tajwan oraz w Wietnamie i Laosie. Niemal połowa muzułmanów Azji zyje w zaledwie 4 krajach. Są to: Indonezja, Pakistan, Bangladesz oaz Republika Indii.
Hinduizm zajmuje drugie miejsce wśród religii niechrześcijańskich Azji. Liczy ok. 805 mln. ( 21.8 %) i tylko nieznacznie ustępuje islamowi. Wyznawcy hinduizmu stanowią większość w Nepalu oraz Indiach; w Bhutanie i na Sri Lance stanowią znaczącą mniejszość. Natomiast w 13 innych krajach Azji Zachodniej oraz Południowo-Wschodniej są liczni wśród emigrantów zarobkowych z subkontynentu indyjskiego. Indonezja posiada rodzimych wyznawców hinduizmu na wyspie Bali ( ok. 7.2mln.).
Buddyzm jest jedną za najstarszych religii Azji .Powstał w Indiach i rozszerzył się w sąsiednich krajach, nie jest jednak popularny w swojej ojczyźnie. Współcześnie w Azji mieszka 355 mln. (9.6 %) wyznawców Buddyzmu. Stanowią oni większość w 5 krajach ( Bhutanie,, Birmie, Kambodży, Japonii i na Sri Lance. Zaliczają się do mniejszości w 5 krajach, przy czym w Wietnamie i Laosie stanowią prawie połowę ludności, a na Tajwanie, Korei Południowej i Singapurze znaczącą mniejszość. Ponadto są obecni w dalszych 7 krajach, m.in. w Chinach, Nepalu i Indiach.
W Chinach, na Tajwanie oraz w Malezji żyje według szacunków z roku 2000 około 383 mln. ( 10.4 %) ludzi wyznających tak zwaną Chińską Religię Ludową, która jest mieszanką konfucjańskiej etyki, kultu przodków i lokalnych bóstw oraz pewnych elementów taoizmu i buddyzmu.
Tradycyjne Religie ( Szamanizm i Animizm) nadal posiadają na terenie Azji ok. 128 mln. ( 3.5 %) wyznawców. Występują w 15 krajach, przy czym stanowią niemal połowę mieszkańców Laosu, Mongolii, a w pozostałych znaczącą mniejszość (szczególnie w Birmie, Nepalu, Korei Północnej i na Syberii).
W Azji również żyją wyznawcy Judaizmu ( 4.4 mln. w Izraelu), Sikhowie (22.4 mln. w Indiach), Dźiniści ( 4.1 mln. w Indiach) Konfucjaniści ( 6.3 mln.w Chinach), wyznawcy Szintoizmu ( 2.7 mln. w Japonii).
Na terenie Azji powstały tzw. Nowe Religie, które są połączeniem pewnych elementów chrześcijańskich z buddyzmem lub hinduizmem. Liczba ich wyznawców w Azji wynosi ok. 100 mln ( 2.7 %), a szczególnie liczni są w Japonii, Indonezji, Korei i na Tajwanie..
Na koniec trzeba jeszcze wspomnieć o bardzo licznej grupie ludzi, którzy się deklarują jako niewierzący lub nie wyznający żadnej określonej religii.
W roku 2000 żyło w Azji około 609 mln. ( 16.5 %) ludzi nie przynależących do żadnej religii oraz 122mln. ( 3.3%) ateistów. Znakomita większość z nich mieszka w krajach rządzonych przez partie komunistyczne, a więc w Chinach, Korei Północnej i Wietnamie lub w krajach Azji Centralnej, w których do niedawna dominującą ideologia był komunizm. Ponadto Japonia liczy ok. 4 mln. ateistów i nieco ponad 13 mln. obywateli nieprzynależących do żadnej religii, ale jest to związane z przekształceniami ideologicznymi i społecznymi, które nastąpiły po II wojnie światowej.
Katolicki personel misyjny w Azji.
Ojciec Święty Jan Paweł II napisał w 1999 r. w posynodalnej adhortacji apostolskiej Ecclesia in Asia :” podobnie jak w pierwszym tysiącleciu krzyż wrósł w ziemię europejską, a drugim w amerykańską i afrykańską, możemy się modlić, by w trzecim tysiącleciu chrześcijaństwa wielkie żniwo wiary zostało zebrane na tym rozległym i żywotnym kontynencie”.
Kościół katolicki posiada dzisiaj swoje struktury organizacyjne na całym kontynencie. Ich liczba wynosi 526 ( Koreą Północną i Chinami 671). Podlegają one większości Kongregacji Ewangelizacji Ludów (494), kongregacji Kościołów Wschodnich (97) oraz Kongregacji Biskupów ( 80, Filipiny i Azjatycka część Rosji). Pracę misyjną i duszpasterską podejmuje dzisiaj ( dane z 2002 ) 720 biskupów ( w tym 8 z nich posiada tytuł patriarchy, a 16 otrzymało kapelusz kardynalski), 51.281 księży, 143 stałych diakonów, 10005 braci zakonnych, 155854 sióstr zakonnych, 9904 misjonarzy świeckich oraz 298170 katechistów. Warto w tym miejscu podkreślić, że większość biskupów, kapłanów i osób zakonnych to Azjaci.
Kościół katolicki w Azji cieszy się rosnącą liczbą rodzimych powołań kapłańskich i zakonnych. W 2006 roku w 205 Wyższych Seminariach Duchownych diecezjalnych i zakonnych studiowało 45832 seminarzystów ( bez danych z Chin).
Salwatorianie podjęli pracę misyjną w Azji już w 1889 roku. Obecnie pracujemy w następujących krajach: Republika Indii, Tajwan, Filipiny. 6 salwatorianów z Polski pracuje na Filipinach. Planowane są nowe fundacje: na Sri Lance, w Indonezji i Korei Południowej.
Ks. Julian Bednarz SDS
„Dopóki żyje na świecie choćby jeden człowiek, który nie zna Boga i nie kocha Go ponad wszystko, nie wolno ci ani na chwilę spocząć. Dopóki Bóg nie jest wszędzie wielbiony, nie wolno ci ani na chwilę spocząć. Dopóki Królowa Nieba i Ziemi nie jest wszędzie wychwalana, nie wolno ci ani na chwilę spocząć. Żadna ofiara, żaden krzyż, żadne cierpienie, żadne opuszczenie, żaden smutek, żadna napaść, w ogóle nic niech nie będzie dla ciebie zbyt trudne dzięki łasce Bożej”1. Zastanawiając się nad znaczeniem powyższych słów, nazywanych „hymnem apostolskim” ks. Jordana, nietrudno zauważyć, iż dla ich autora podstawowym sensem życia będzie niesienie Boga drugiemu człowiekowi, niezwykła troska o zbawienie tego człowieka i przyjęcie imperatywu, zmuszającego niejako do ustawicznej i bezkompromisowej pracy na rzecz rozwoju Królestwa Bożego. Cała postawa Ojca Franciszka Marii od Krzyża Jordana była przesiąknięta tymi ideami. I choć w jego dzienniku duchowym nie znajdujemy zbyt wielu bezpośrednich słów odnoszących się do konieczności wyjazdu na misje, to w jego interpretacji rzeczywistości Kościoła i świata do którego ten ostatni był posłany, jak również w działaniach zmierzających do wspierania Kościoła powszechnego, wyczytać możemy niewątpliwe i pewne pragnienie służenia ludzkości przez nieustanne powiększanie liczby wierzących w Jedynego Zbawiciela, czyli przez działalność misyjną.
Owa idea, jasno widoczna w życiu Jordana wyraźnie dojrzała dzięki kontaktowi z dwoma wilkimi apostołami działalności misyjnej tamtego okresu. Byli to: ks. Ludwik von Essen proboszcz w Neuwerk w diecezji kolońskiej i pochodzący z tej samej diecezji, ks. Arnold Janssen, rektor sióstr urszulanek. Dla Ludwika von Essen idea misyjna stała się najważniejszą częścią działalności. Dzięki jego działaniu ruch misyjny w Niemczech został wydatnie ożywiony2. Niewątpliwie Von Essen musiał dzielić się zapałem misyjnym również z Jordanem. Kiedy bowiem dowiedział się, że w Rzymie powstaje nowe zgromadzenie zakonne o charakterze misyjnym, zapragnął zostać jego członkiem. Będąc pod wielkim planów i idei Jordana na jego ręce złożył ślubowanie przynależności do Apostolskiego Towarzystwa Nauczania. Sam będąc oddanym propagatorem misji żywił głęboką cześć dla Ojca Jordana i Jego dzieła3. Również druga ze wspomnianych postaci przez swoje przekonania wywarła silny wpływ na podejście do sprawy misji przez Ojca Jordana. W roku 1876 na kongresie Dni Katolickich w Monachium uwagę Jordana przyciągnęło wystąpienie ks. Arnolda Jansena poświęcone potrzebie powstawania domów misyjnych. Będący pod wrażeniem tej idei przyszły założycie salwatorianów postanowił porozumieć się z prelegentem i wyjawić mu swoje pragnienia misyjne4. Rozmowa doszła do skutku i była przez ks. Janssena wspominana w liście, który napisał tego samego dnia: „Pod wpływem mojego przemówienia zameldował się u mnie pewien student filozofii i teologii z Badenii. Mówi już trochę pięcioma językami europejskimi i ma zamiar nauczyć się ich jeszcze więcej. Zdradza bowiem ogromne zdolności językowe, a przy tym odznacza się trzeźwą i głęboka pobożnością”5. W tym czasie Jordan rzeczywiście żywił zamiar wstąpienia do misyjnego dzieła Janssena, o czym świadczyć może bezpośrednia relacja Założyciela zgromadzenia Słowa Bożego. W swoich wspomnieniach zaznaczył: „Przy okazji tego kongresu spotkałem się także z panem Jordanem, późniejszym założycielem Towarzystwa Nauczania. Był wówczas subdiakonem w arcybiskupim seminarium we Fryburgu i skłaniał się ku wstąpieniu do instytutu w Steyl. Później zmienił swoje zamiary”.6 Zamiary swoje Jordan zmienił postanawiając w konsekwencji poświęcić się założeniu własnego dzieła. Z ks. Janssenem utrzymywał jednak dozgonne kontakty a idea misyjna, której ten ostatni się poświecił była również droga samemu Jordanowi. W liście do Janssena pisał: „Niezależnie od tego proszę zwracać się do mnie, jeśli będę mógł księdzu sprawić jakąś przysługę. Wie ksiądz przecież dobrze, jak jest mi działalność droga misyjna”7.
Idea potrzeby działalności misyjnej głęboko zakorzeniona w sercu i umyśle Ojca Franciszka Jordana, jest również widoczna w jego najbardziej osobistym dziele, czyli Dzienniku Duchowym. Zwraca w nim uwagę na konieczność dzielenia się Chrystusem, czego konsekwencją byłoby nawrócenie do Niego: „Nawróćcie się ludy, do Ojca Przedwiecznego, do Świętego i sprawiedliwego Boga”8. Zwrócenie się do Chrystusa to wręcz konieczność i korzyść w perspektywie całej wieczności: „Nawróćcie się ludy i narody, gdyż Pan sądzić będzie pokolenia ludzkie”9. Mając świadomość kapłańskiego powołania, wskazywał, że jest ono jednocześnie zobowiązaniem do głoszenia Ewangelii wszystkim: „O jak wielkimi i sławnymi narzędziami są kapłani, od których zależy zbawienie wszystkich narodów! (Sobór Mediolański)”10. Kwestia głoszenia słowa nie jest bowiem jedynie możliwością wyboru zajęcia, ale od tego głoszenia zależy nadprzyrodzona rzeczywistość, zależy zbawienie wszystkich tych, którzy mogliby zostać objęci taka działalnością: „„Biada! Jakaż straszliwa liczba dusz traci zbawienie z waszej winy i idzie na zawsze do piekła”. Św. Franciszek Ksawery”11. Zatem oczywistym zadaniem każdego ucznia Chrystusa: „Głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Poddajcie Bogu wszystkich ludzi, aby Jemu samemu służyli! 20.11.01”12. Temu celowi należy poświęcić wszystkie siły i bez wahania oddać się głoszeniu Ewangelii, nawet gdyby za to trzeba było zapłacić najwyższą cenę: „O wy, dusze odkupione krwią bezcenną, gdybym was mógł uratować, jakże chętnie ofiarowałbym za was moje życie”13. Uświadomić trzeba sobie, że to słaby często człowiek jest narzędziem boskiego miłosierdzia i to przez nie go i dzięki jego pracy Bóg może docierać do tych, którzy nie poznali jeszcze Jego światła: „O Panie, o Ojcze, o Boże i Stwórco, czyżby te dusze, które błąkają się w straszliwej nocy pogaństwa nie miały poznać Twojej dobroci i miłosierdzia!”14, należy więc być heroldem Boga samego: „Jak orzeł przelatuj nad ziemią i głoś Słowo Boże!”15. Trzeba wytężać wszystkie siły szczególnie z powodu wielkich braków personelu misyjnego, jakie niestety maja miejsce: „Mało jest robotników na wielkie żniwo, czego nie możemy powiedzieć bez wielkiego smutku…” Św. Grzegorz”16. W pracy misyjnej warto spojrzeć na przykład tych, którzy najdoskonalej wypełniali swoje posłannictwo: „Spójrz na Świętych Apostołów, jak przebiegają ziemię, niosąc wszystkim Ewangelię”17 , „Przypatrz się gorliwości świętego Pawła Apostoła, świętego Franciszka Ksawerego oraz innych świętych i upokorz się!”18.
Dotarcie do wszystkich zakątków świata to, według Ojca Jordana, oczywiste zadanie każdego prawdziwego apostoła Chrystusa: „Bądź prawdziwym Apostołem Jezusa Chrystusa i nie spocznij dopóki nie zaniesiesz Słowa Bożego do wszystkich zakątków świata; bądź prawdziwym heroldem Najwyższego”19. Czuł się wręcz dłużnikiem wszystkich oczekujących na światło Ewangelii i żył w głębokiej nadziei, że pomoże wielu: „Wierz, ufaj, miej nadzieję, miłuj, wysilaj się, musisz wszystkich doprowadzić do Chrystusa. Jesteś dłużnikiem wszystkich, bez względu na to, do jakiego narodu należą!”20. O tym, iż Ojciec Jordan ciągle błądził myślami wokół idei głoszenia Ewangelii na różnych kontynentach świadczą różnego rodzaju wpisy o tym mówiące. Można tu wymienić choćby takie jak: „Właśnie przez ofiarę tych misjonarzy Afryka musi być uratowana”21, jak również: „Odnotuj w kalendarzu jak wielkie są żniwa itp. a) w Indiach b) w Chinach c) w Ameryce itp.”22.Wymienia również inne tereny i pracujących na nich misjonarzy: „W Birmie (Mandalay) zostało utworzone seminarium dla tubylczych kandydatów do kapłaństwa, liczy ono 40 alumnów”23, „Zakonnicy świętego Józefa w Ameryce Południowej”24, „Kolumbia: jezuici 145 966 Col.60Extr. 19 Now.) Franciszkanie 87 (80 E. 7A.) Dominikanie 49 (28E. 2A. 19 Now.) Augustianie 19 (7E. 6A. 6 Now.) Kapucyni 87 (27E. 35A. 25 Now.)”25. Troszczy się również o jak największą dostępność biuletymów misyjnych: „Wydawaj czasopismo „Misje Katolickie” po angielsku”26. Opierając się na powyższych przykładach można jednoznacznie stwierdzić, że sprawa działalności misyjnej była bardzo bliska Ojcu Franciszkowi Jordanowi, a idea z nią związana przejawiała się ustawicznie w rożnych etapach jego życia, wciąż przypominając o konieczności głoszenia Jezusa Chrystusa Jedynego Zbawiciela Świata.
1 DD II 1, 1 – 6.
2Por. J. Drozd, Pod znakiem krzyża, s. 50.
3 Por. Tamże, s.115.
4 Por. Tamże, s. 51.
5 Tamże.
6 Tamże.
7 Tamże.
8 DD I 1, 7.
9 DD I 1, 8.
10 DD I 174, 2.
11 DD I 209, 1.
12 DD II 32, 1.
13 DD I 6, 4.
14 DD I 12, 4.
15 DD I 182, 4.
16 DD I 186, 1.
17 DD I 138, 6.
18 DD I 156, 6.
19 DD I 182, 3.
20 DD I 192, 7.
21 DD I 209, 2
22 DD I 209, 6 – 7.
23 DD II 11, 5.
24 DD II 13, 8.
25 DD II 26, 1.
26 DD I 154, 7.
Normalnie przed nadejściem pory deszczowej staramy się napełnić nasze zamrażarki tanim i smacznym mięsem dzikich zwierząt. Kilku naszych współbraci wybrało się ostatnio do Utete na polowanie na bawoły. Po jakimś czasie zobaczyli duże stado bawołów, za którym podążyli. Niestety, bawoły poczuły zapach człowieka i kilkugodzinne próby podchodzenia do oddania strzału nie dały żadnych rezultatów. Ale kiedy powrócili do obozowiska, dostrzegli ks. Wojciecha Kowalskiego siedzącego na czubku drzewa. Będąc wystraszonym przez bawoły wspiął się on wysoko na drzewo i zaczął ł czytać Pismo Święte, księgę proroka Izajasza .
Po fali kilku włamań i prób kradzieży w naszym domu w Masasi ks. Zdzisław Tracz zatrudnił kilku nocnych stróży od ks. Andrzeja Misiury z Nanjioty. Porozumienie musiało być tajemnicą, aby osiągnąć zamierzony cel. Ale siostry salwatorianki wieczorem dostrzegły strażnicze akcesoria : łuki, strzały i dzidy i podejrzewając, że to są złodzieje, zgłosiły na policję. Nocni stróże zostali złapani przez policjantów i zaaresztowani. I na nic zdały się ich tłumaczenia, że to ks. Andrzej ich zatrudnił właśnie jako dodatkowych nocnych stróżów. Dopiero następnego dnia po złożonych przez ks. Andrzeja wyjaśnieniach odzyskali wolność.
Ale postawa naszych dobrych sióstr pozwala mieć nadzieję, że kiedyś pomogą nam ująć prawdziwych złodziei.
ks. Mieczysław Kijaczek
Drodzy Bracia i Siostry!
Z okazji Światowego Dnia Misyjnego chciałbym zaprosić Was do refleksji nad stałą koniecznością głoszenia Ewangelii również w naszych czasach. Nakaz misyjny na początku tego tysiąclecia nie przestał być absolutnym priorytetem dla wszystkich ochrzczonych, wezwanych do bycia "sługami i apostołami Jezusa Chrystusa". Już mój czcigodny poprzednik sługa Boży Paweł VI w adhortacji apostolskiej Evangelii nuntiandi podkreślił, że "obowiązek ewangelizacji należy uważać za łaskę i właściwe powołanie Kościoła, wyraża ona najprawdziwszą jego właściwość" (nr 14). Jako przykład zaangażowania apostolskiego chciałbym wskazać św. Pawła, Apostoła Narodów, któremu poświęcony jest obecny rok. Ten Rok Pawłowy daje nam możliwość głębszego poznania tego wybitnego apostoła, którego powołaniem było głoszenia Ewangelii narodom, zgodnie z tym, co Pan mu objawił: "Idź, bo Ja cię poślę daleko, do pogan" (Dz 22, 21). Jak zatem nie skorzystać z okazji jubileuszu ofiarowanego Kościołom lokalnym, wspólnotom chrześcijan i poszczególnym wiernym, aby głosić aż po krańce świata Ewangelię oraz moc Bożą ku zbawieniu każdego wierzącego (por. Rz 1, 16)?
1. Ludzkość potrzebuje wyzwolenia
Ludzkość potrzebuje wyzwolenia i odkupienia. Stworzenie - mówi św. Paweł - cierpi i żywi nadzieję osiągnięcia wolności dzieci Bożych (por. Rz 8, 19-22). Te słowa są prawdziwe także we współczesnym świecie. Stworzenie cierpi. Ludzkość cierpi i oczekuje prawdziwej wolności, oczekuje innego, lepszego świata, oczekuje "odkupienia". W rzeczywistości ludzkość wie, że ten oczekiwany nowy świat zakłada pojawienie się nowego człowieka, pojawienie się dzieci Bożych. Przyjrzyjmy się z bliska sytuacji współczesnego świata. Jeśli z jednej strony arena międzynarodowa ukazuje perspektywy obiecującego rozwoju ekonomicznego i społecznego, to z drugiej strony zwraca naszą uwagę na poważny niepokój dotyczący przyszłości samego człowieka. Przemoc, w wielu przypadkach charakteryzująca relacje pomiędzy jednostkami i narodami, ubóstwo nękające miliony mieszkańców, dyskryminacje, a czasem nawet prześladowania z powodów rasowych, kulturowych i religijnych, zmuszają wielu ludzi do ucieczki ze swoich krajów w poszukiwaniu schronienia i opieki. Postęp techniczny, jeśli nie jest ukierunkowany na godność i dobro człowieka albo nie jest podporządkowany solidarnemu rozwojowi, traci swoją możliwość niesienia nadziei i powoduje zachwianie równowagi oraz zaostrzenie istniejących już niesprawiedliwości. Inaczej mówiąc, istnieje stałe zagrożenie w relacji człowiek - środowisko z powodu krótkowzrocznego wykorzystywania zasobów, które negatywnie odbijają się na zdrowiu fizycznym i psychicznym istoty ludzkiej. W ten sposób przyszłość człowieka wystawiona jest na ryzyko zamachu na jego życie, który przybiera różne sposoby i formy.
Wobec takiego scenariusza "gnębi nas niepokój i zadajemy sobie pytanie, miotani nadzieją i trwogą" (Gaudium et spes, 4): co stanie się z ludzkością i stworzeniem? Czy jest nadzieja na przyszłość, a może raczej: czy istnieje przyszłość dla ludzkości? I jaka będzie ta przyszłość? Dla nas, chrześcijan, odpowiedź na te pytania znajduje się w Ewangelii. Chrystus jest naszą przyszłością i - jak napisałem w encyklice Spe salvi - Jego Ewangelia jest przekazem, który "przemienia życie", daje nadzieję, na oścież otwiera wrota czasu i oświetla przyszłość ludzkości i wszechświata (por. nr 2).
Święty Paweł zrozumiał, że ludzkość nie odnajdzie zbawienia i nadziei poza Chrystusem. To dlatego odczuwał silną potrzebę "głoszenia życia obiecanego w Chrystusie Jezusie" (2 Tm 1, 1), "naszej nadziei" (1 Tm 1, 1), aby wszyscy mogli być współdziedzicami i współuczestnikami obietnicy przez Ewangelię (por. Ef 3, 6). Był świadomy, że bez Chrystusa ludzkość "pozbawiona jest nadziei i Boga na tym świecie (por. Ef 2, 12), bez nadziei, ponieważ bez Boga" (Spe salvi, 3).
Rzeczywiście, "ten, który nie zna Boga, mając nawet liczne nadzieje w głębi, pozbawiony jest nadziei, tej wielkiej nadziei, która podtrzymuje całe istnienie (por. Ef 2, 12)" (Spe salvi, 27).
2. Misje to sprawa miłości
Głoszenie Chrystusa i Jego zbawczego orędzia jest dla wszystkich najważniejszym zadaniem. "Biada mi - mówił św. Paweł - gdybym nie głosił Ewangelii" (1 Kor 9, 16). Na drodze do Damaszku doświadczył i zrozumiał, że odkupienie i misja są dziełem Boga i Jego miłości. Miłość Chrystusa prowadziła go po drogach Cesarstwa Rzymskiego jako herolda, apostoła, głosiciela, mistrza Ewangelii, który mówił o sobie, że jest jej "posłem jako więzień" (por. Ef 6, 20). Miłość Boża uczyniła go "wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych" (1 Kor 9, 22). Biorąc pod uwagę doświadczenie św. Pawła rozumiemy, że działalność misyjna jest odpowiedzią na miłość, którą Bóg nas obdarza. Jego miłość nas wybawia i ukierunkowuje na misje ad gentes. Jest to energia duchowa, powodująca w rodzinie ludzkiej wzrost harmonii, sprawiedliwości i komunii między osobami, rasami i narodami, do której wszyscy dążą (por., Deus caritas est, 2). To Bóg, który jest Miłością, prowadzi Kościół na krańce świata i wzywa ewangelizatorów, aby zaspokajali swoje pragnienie "u źródła pierwszego i oryginalnego, którym jest Jezus Chrystus, z którego przebitego Serca wypływa miłość samego Boga" (Deus Caritas est, 7). Tylko z tego źródła można czerpać uwagę, troskę, współczucie, gościnność, dyspozycyjność, zainteresowanie problemami ludzi oraz inne cnoty potrzebne głosicielom Ewangelii, aby wszystko opuścić i poświęcić się całkowicie i bezwarunkowo rozpowszechnianiu w świecie wonności Chrystusowej miłości.
3. Nieustannie ewangelizować
Podczas gdy pierwsza ewangelizacja w licznych regionach świata jest niezbędną i pilną, różne diecezje i instytuty życia konsekrowanego cierpią dziś na brak kapłanów i powołań zakonnych. Koniecznym staje się potwierdzenie, że Chrystusowy nakaz ewangelizowania wszystkich narodów nadal pozostaje priorytetem pomimo wzrastających trudności. Nic nie może usprawiedliwić spowolnienia lub stagnacji, ponieważ "nakaz głoszenia Ewangelii wszystkim ludziom jest pierwszorzędnym i naturalnym posłannictwem Kościoła" (EN 14). Misja "dopiero się rozpoczyna i w jej służbie musimy zaangażować wszystkie nasze siły" (RMis 1). Jak więc tutaj nie pomyśleć o Macedończyku, który ukazał się Pawłowi we śnie wołając: "Przepraw się do Macedonii i pomóż nam"? Liczni są dzisiaj ci, którzy oczekują na głoszenie Ewangelii i pragną nadziei i miłości. Ci, którzy w głębi swego serca słyszą wołanie o pomoc płynące od ludzkości i pozostawiają wszystko dla Chrystusa i przekazują ludziom wiarę i miłość do Niego (por. Spe salvi, 8).
4. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii (1 Kor 9, 16)
Drodzy Bracia i Siostry,"duc in altum" - wypłyńmy na głębię ogromnego morza świata i, idąc za zaproszeniem Jezusa, zarzucajmy sieci bez lęku, ufni w Jego stałą pomoc. Święty Paweł przypomina nam, że głoszenie Ewangelii nie jest powodem do chluby (por. 1 Kor 9, 16), ale zadaniem i radością.
Drodzy Bracia Biskupi, biorąc przykład z Pawła, niech każdy z Was czuje się "więźniem Chrystusa dla pogan" (Ef 3, 1), wiedząc, że w trudnościach i doświadczeniach może liczyć na moc płynącą od Niego. Biskup nie jest konsekrowany tylko dla swojej diecezji, ale dla zbawienia całego świata (por. RMis 63). Tak jak apostoł Paweł jest on wezwany, aby zwrócić się ku tym braciom z daleka, którzy jeszcze nie znają Chrystusa lub tym, którzy jeszcze nie doświadczyli Jego wyzwalającej miłości. Wysiłki biskupa powinny zmierzać do umisyjniania całej wspólnoty diecezjalnej i chętnego posyłania, w miarę możliwości, kapłanów i świeckich do pracy ewangelizacyjnej w innych Kościołach. W ten sposób misja ad gentes staje się wartością jednoczącą i skupiającą całą jego działalność duszpasterską i charytatywną.
Wy, Drodzy Księża, pierwsi współpracownicy biskupów, bądźcie wspaniałomyślnymi pasterzami i entuzjastycznymi ewangelizatorami! Wielu spośród Was w ostatnich dziesięcioleciach udało się na tereny misyjne w następstwie encykliki Fidei donum, której 50. rocznicę ogłoszenia niedawno wspominaliśmy i poprzez którą nasz czcigodny poprzednik sługa Boży Pius XII dał impuls do współpracy między Kościołami. Mam nadzieję, że ten misyjny zapał nie osłabnie w Kościołach lokalnych, pomimo braku duchowieństwa w wielu z nich. I Wy, Drodzy Zakonnicy i Siostry Zakonne, naznaczeni powołaniem z mocnym rysem misyjnym - dzięki świadectwu jedności z Chrystusem i sequela radykalnemu pójściu za Jego Ewangelią - głoście Ewangelię wszystkim, a szczególnie tym, którzy są daleko.
Drodzy Wierni Świeccy, pracujący w różnych środowiskach, wszyscy jesteście wezwani, aby uczestniczyć w rozpowszechnianiu Ewangelii w coraz bardziej istotny sposób. Cały świat otwiera się przed Wami jako złożony i różnorodny areopag wymagający ewangelizacji. Dawajcie świadectwo swoim życiem, że chrześcijanie "należą do nowego społeczeństwa, ku któremu zmierzają i które ich pielgrzymowanie antycypuje" (Spe salvi, 4).
5. Zakończenie
Drodzy Bracia i Siostry, niech obchody Światowego Dnia Misyjnego zachęcą Was wszystkich do ponownego uświadomienia sobie pilnej potrzeby głoszenia Ewangelii. Z wielką satysfakcją chciałbym podkreślić udział Papieskich Dzieł Misyjnych w dziele ewangelizacji Kościoła. Dziękuję im za wsparcie, jakie ofiarują wszystkim wspólnotom, a zwłaszcza najmłodszym spośród nich. Stanowią one ważne narzędzie dla animacji i formacji ludu Bożego w duchu misyjnym i ożywiają komunię osób i dóbr pomiędzy różnymi częściami Mistycznego Ciała Chrystusa. Niech taca zbierana we wszystkich parafiach podczas Niedzieli Misyjnej będzie znakiem komunii i wzajemnej troski pomiędzy Kościołami. Niech wśród ludu chrześcijańskiego coraz bardziej wzmacnia się modlitwa jako niezastąpiony środek duchowy dla szerzenia pomiędzy wszystkimi narodami światła Chrystusa, "światła przez antonomazję", która oświeca "ciemności historii" (Spe salvi, 49).
Zawierzając Panu pracę apostolską misjonarzy, Kościoły rozsiane w świecie, świeckich zaangażowanych w różnorodną działalność misyjną i przyzywając wstawiennictwa apostoła Pawła oraz Najświętszej Maryi Panny, "żywej Arki Przymierza", Gwiazdy ewangelizacji i nadziei, udzielam wszystkim mojego apostolskiego błogosławieństwa.
Watykan, 11 maja 2008
Benedykt XVI
Wszystkie Kościoły dla całego świata
Drodzy Bracia i Siostry!
Z okazji tegorocznego Światowego Dnia Misyjnego pragnę zaprosić cały Lud Boży – pasterzy, kapłanów, zakonników, zakonnice i świeckich – do wspólnej refleksji nad tym, jak pilnie potrzebna i jak ważna jest również dzisiaj działalność misyjna Kościoła. Słowa, w których Jezus Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały przekazał posłannictwo misyjne apostołom przed swoim wniebowstąpieniem, nadal brzmią dla nas jak powszechne wezwanie i naglący nakaz: «Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata» (Mt 28, 19-20). W trudach ewangelizacji umacnia nas i wspomaga przekonanie, że On sam, Pan żniwa, jest z nami i nieustannie prowadzi swój lud. To Chrystus jest niewyczerpanym źródłem misji Kościoła. W tym roku jeszcze jedna okoliczność przynagla nas do wzmożonego wysiłku misyjnego: obchodzimy mianowicie 50. rocznicę publikacji Encykliki Fidei Donum sługi Bożego Piusa XII, która wzywała i zachęcała Kościoły do współpracy na rzecz misji ad gentes.
«Wszystkie Kościoły dla całego świata» – tak brzmi temat najbliższego Światowego Dnia Misyjnego. Jest to wezwanie skierowane do Kościołów lokalnych na każdym kontynencie, aby wspólnie uświadomiły sobie, jak pilna jest potrzeba podjęcia na nowo pracy misyjnej w obliczu licznych i trudnych wyzwań naszej epoki. Zmieniły się oczywiście warunki, w jakich żyje ludzkość, a w minionych dziesięcioleciach, zwłaszcza od czasu Soboru Watykańskiego II, podjęto ogromny wysiłek na rzecz rozpowszechniania Ewangelii. Mimo to musimy jeszcze wiele dokonać, aby odpowiedzieć na misyjne wezwanie, jakie Chrystus kieruje niestrudzenie do każdego ochrzczonego. Zwraca się On przede wszystkim do tak zwanych Kościołów o długiej tradycji, które w przeszłości nie tylko wspomagały misje środkami materialnymi, ale wysyłały na nie licznych kapłanów, zakonników, zakonnice i świeckich, dzięki czemu powstawał sprawny system współpracy między chrześcijańskimi wspólnotami. Ta współpraca przyniosła obfite owoce apostolskie zarówno w młodych Kościołach w krajach misyjnych, jak i we wspólnotach kościelnych, z których wywodzili się misjonarze. Rozprzestrzenianie się zlaicyzowanej kultury, która wydaje się panować w społeczeństwach zachodnich, w kontekście kryzysu rodziny, spadku liczby powołań i starzenia się duchowieństwa rodzi niebezpieczeństwo, że Kościoły te zamkną się w sobie, przestaną patrzeć z nadzieją w przyszłość i ograniczą swoje działania misyjne. To właśnie jest właściwy moment, aby zaufać Opatrzności Boga, który nigdy nie opuszcza swojego ludu i mocą Ducha Świętego prowadzi go ku spełnieniu swojego odwiecznego zamysłu zbawienia.
Dobry Pasterz wzywa do ofiarnego udziału w misji ad gentes również Kościoły, które powstały w wyniku niedawnej ewangelizacji. Wspólnoty te nieustannie się rozrastają, choć napotykają na drodze swego rozwoju niemałe trudności i przeszkody. W niektórych na szczęście jest pod dostatkiem kapłanów i osób konsekrowanych, tak że mimo licznych potrzeb lokalnych wysyłają wielu z nich do pracy duszpasterskiej i służby apostolskiej w innych krajach, również w regionach dawno już zewangelizowanych. Urzeczywistnia się w ten sposób opatrznościowa «wymiana darów», która przynosi korzyść całemu mistycznemu Ciału Chrystusa. Gorąco pragnę, aby współpraca misyjna stawała się coraz intensywniejsza, a także wykorzystywała potencjał i charyzmaty wszystkich stron. Chciałbym również, aby Światowy Dzień Misyjny przyczyniał się do umacniania we wszystkich chrześcijańskich wspólnotach i w każdym człowieku ochrzczonym świadomości, że wezwanie Chrystusa, aby szerzyć Jego Królestwo aż po krańce ziemi, ma charakter powszechny. «Kościół jest misyjny ze swej natury – pisze Jan Paweł II w Encyklice Redemptoris missio – gdyż nakaz Chrystusa nie jest czymś przypadkowym czy zewnętrznym, ale sięga samego serca Kościoła. Wynika stąd, że cały Kościół i każdy Kościół jest posłany do narodów. Młode Kościoły (...) powinny jak najprędzej czynnie uczestniczyć w powszechnym dziele misyjnym Kościoła, wysyłając od siebie misjonarzy do głoszenia Ewangelii na całym świecie, chociażby same cierpiały na brak kapłanów» (n. 62).
W 50. rocznicę publikacji Encykliki Fidei Donum, w której mój poprzednik Pius XII wzywał Kościoły do współpracy w służbie misji, pragnę przypomnieć, że głoszenie Ewangelii wciąż jest zadaniem aktualnym i pilnym. W cytowanej już Encyklice Redemptoris missio Papież Jan Paweł II stwierdził, że «posłannictwo Kościoła jest szersze niż ‘komunia między Kościołami’; powinno ono być nastawione (...) przede wszystkim na działalność ściśle misyjną» (por. n. 64). Praca misyjna pozostaje zatem – jak się wielokrotnie przypomina – podstawową posługą, którą Kościół winien zapewnić dzisiejszej ludzkości, aby nadawać kierunek i ewangeliczny wymiar przemianom kulturowym, społecznym i etycznym; aby ofiarować Chrystusowe zbawienie człowiekowi naszych czasów, który dziś w wielu częściach świata cierpi poniżenie i ucisk z powodu powszechnego ubóstwa, przemocy, systematycznego łamania praw człowieka.
Kościół nie może się uchylać od tej powszechnej misji; ma ona dla niego moc wiążącą. Skoro zaś Chrystus powierzył mandat misyjny najpierw Piotrowi i apostołom, zobowiązuje on dziś przede wszystkim Następcę Piotra, którego Boża Opatrzność wybrała, aby był widzialnym fundamentem jedności Kościoła, oraz biskupów, którzy są bezpośrednio odpowiedzialni za ewangelizację zarówno jako członkowie kolegium biskupów, jak i jako pasterze Kościołów partykularnych (por. Redemptoris missio, 63). Wzywam zatem pasterzy wszystkich Kościołów, których Chrystus ustanowił przewodnikami swojej jedynej owczarni, aby dzielili trud głoszenia i szerzenia Ewangelii. To właśnie dążenie skłoniło 50 lat temu sługę Bożego Piusa XII do nadania współpracy misyjnej formy lepiej odpowiadającej potrzebom epoki. Przede wszystkim z myślą o dalszej ewangelizacji wezwał on wspólnoty o wielowiekowej tradycji, aby wysyłały kapłanów, którzy będą wspomagać nowo powstałe Kościoły. Stworzył w ten sposób nowy «podmiot misyjny», który – od pierwszych słów encykliki – nazwano właśnie Fidei Donum. Tak o tym pisał: «Zważywszy, że z jednej strony niezliczone rzesze naszych synów, przede wszystkim w krajach o dawnej tradycji chrześcijańskiej, mają już udział w dobrodziejstwie wiary, z drugiej zaś jeszcze liczniejsze są rzesze tych, którzy wciąż czekają na orędzie zbawienia, gorąco pragniemy wezwać was, czcigodni bracia, byście gorliwie wspomagali świętą sprawę wzrostu Kościoła w świecie». A następnie: «Niech Bóg sprawi, aby w ślad za naszym wezwaniem duch misyjny przeniknął głębiej do serc wszystkich kapłanów i poprzez ich posługę rozpłomienił też serca wszystkich wiernych» (AAS XLIX, 1957, 226).
Dziękujmy Bogu za obfite owoce, jakie współpraca misyjna wydała w Afryce i w innych częściach świata. Liczni kapłani opuścili rodzime wspólnoty i oddali swoje apostolskie siły na służbę wspólnot nowo powstałych w regionach ubogich i rozwijających się. Jest wśród nich także niemało męczenników, którzy ze świadectwem słowa i posługi apostolskiej złączyli także ofiarę życia. Nie możemy również zapominać o licznych zakonnikach, zakonnicach i świeckich wolontariuszach, którzy tak jak kapłani nie szczędzili sił, aby szerzyć Ewangelię aż po najdalsze krańce ziemi. Niech Światowy Dzień Misyjny będzie okazją, aby pamiętać w modlitwie o tych naszych braciach i siostrach w wierze i o wszystkich, którzy nadal trudzą się na rozległej niwie misyjnej. Prośmy Boga, aby ich przykład budził wszędzie nowe powołania oraz nową świadomość misyjną w społeczności chrześcijańskiej. Każda chrześcijańska wspólnota jest bowiem z natury misyjna, zaś odwaga, jaką wierni przejawiają w głoszeniu Ewangelii, jest miarą ich miłości do Chrystusa. Możemy zatem powiedzieć, że poszczególni wierni nie mają już tylko współpracować w dziele ewangelizacji, ale powinni czuć się jego aktywnymi uczestnikami, współodpowiedzialnymi za misję Kościoła. Ta współodpowiedzialność oznacza, że mają się umacniać więzi komunii między wspólnotami i powinna się rozwijać wzajemna pomoc, zarówno w tym, co dotyczy pracowników (kapłanów, zakonników, zakonnic i wolontariuszy świeckich), jak i wykorzystania środków, których wymaga dziś ewangelizacja.
Drodzy bracia i siostry, posłannictwo misyjne, powierzone przez Chrystusa apostołom, naprawdę obowiązuje nas wszystkich. Niech zatem Światowy Dzień Misyjny będzie dogodną sposobnością, aby głębiej to sobie uświadomić i wspólnie wypracowywać odpowiednie programy formacji i rozwoju duchowego, które będą wspomagać współpracę między Kościołami i służyć przygotowaniu nowych misjonarzy do szerzenia Ewangelii w naszej epoce. Nie zapominajmy jednak, że pierwszym i najważniejszym wkładem, jaki mamy wnosić w dzieło misyjne Kościoła, jest modlitwa. «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało – mówi Pan – proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo» (Łk 10, 2). «Przede wszystkim więc módlcie się – pisał 50 lat temu śp. papież Pius XII. – Czcigodni bracia, módlcie się więcej. Pamiętajcie o ogromnych potrzebach duchowych licznych ludów wciąż tak odległych od prawdziwej wiary lub pozbawionych niezbędnego wsparcia, aby w niej wytrwać» (AAS, loc. cit., s. 240). Papież wzywał też, aby sprawować jak najwięcej Mszy św. w intencji misji, mówiąc, że «jest to zgodne z pragnieniem Chrystusa, który miłuje swój Kościół i pragnie, aby wzrastał on i rozkwitał we wszystkich częściach świata» (tamże, s. 239).
Drodzy bracia i siostry, ja również ponawiam to wezwanie, dziś szczególnie aktualne. Niech wszystkie wspólnoty jednym głosem modlą się do «Ojca naszego, który jest w niebie», ażeby zapanowało na ziemi Jego Królestwo. Wzywam zwłaszcza dzieci i młodzież, zawsze gotowe do ofiarnych wysiłków na rzecz misji. Zwracam się do chorych i cierpiących, przypominając, jak wielką wartość ma ich tajemnicza i nieodzowna współpraca w dziele zbawienia. Proszę osoby konsekrowane, a zwłaszcza wspólnoty klauzurowe, aby jeszcze usilniej modliły się w intencji misji. Niech dzięki wysiłkom każdego wierzącego duchowa sieć modlitwy wspierającej ewangelizację obejmie cały Kościół. Maryja Panna, która z macierzyńską troską towarzyszyła w drodze młodemu Kościołowi, niech nas prowadzi także w naszej epoce i niech nam wyjedna nową Pięćdziesiątnicę miłości, a zwłaszcza niech wzbudzi w nas świadomość, że wszyscy jesteśmy misjonarzami, to znaczy posłanymi przez Pana, aby być Jego świadkami w każdej chwili naszego życia. Kapłanów fidei donum, zakonników, zakonnice, wolontariuszy świeckich prowadzących ewangelizację na najdalszych rubieżach, a także wszystkich, którzy na różne sposoby służą głoszeniu Ewangelii, zapewniam o codziennej pamięci w modlitwie i wszystkim z serca udzielam Apostolskiego Błogosławieństwa.
Watykan, 27 maja 2007 r., uroczystość Zesłania Ducha Świętego
Benedykt XVI
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >> |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Strona 1 z 16 | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||